Naradą kierował naczelny inżynier.
— Spawanie, towarzysze, to najważniejsza część naszej pracy na budowie! Dopiero po dokonaniu tej operacji tysiące rur rozciągniętych na trasie złączy się w jedną budowę — mówił Beridze. — O postępie robót spawalniczych zadecyduje dobra organizacja. Długo rozprawialiśmy podczas opracowywania projektu i wiem, jakie spory toczą się teraz na odcinkach. Musimy rozstrzygnąć dwa zagadnienia. Po pierwsze — jak prowadzić spawanie na odcinku: z jednego czy z dwóch końców? Po wtóre — jak zorganizować spawaczy? Wszyscy wiecie, że nasz projekt odpowiadał na te zagadnienia w ten sposób: pracę na każdym odcinku należy prowadzić z jednego końca i spawaczy połączyć w jedną silną kolumnę. Obecnie przeciwko temu wysunięto poważne zarzuty. W niektórych miejscach na trasie powstała jednocześnie myśl utworzenia drugiego frontu, czyli jednoczesnego spawania z dwóch końców odcinka. Praktyka zdobyta przy spawaniu na cieśninie wzbudziła wątpliwości co do tego, czy warto łączyć wszystkich spawaczy w jedną kolumnę. Musimy jeszcze raz odmierzyć, zanim ostatecznie odetniemy. Zacznijmy więc wspólnie zastanawiać się, a dojdziemy do właściwego rozwiązania.