niezarejestrowana strona 906 906 sprawdz strone brak hosta Na razie tylko

Na razie tylko



Na razie tylko wąski pas ziemi przy brzegu był we władaniu budowniczych — rozłożyli się na nim jak na wywalczonym przyczółku z wszystkimi zwiezionymi tu materiałami, rurami, maszynami, zapasami żywności. Za tym „przyczółkiem" od razu zaczynał się las. Wznosił się jak potężna ściana, jakby wychodząc na spotkanie ludzi, aby się z nimi zmierzyć i nie puścić ich dalej. Drzewa rosły tu w kilku kondygnacjach. Najwyżej stały szeregiem smukłe kolumny modrzewi i jesionów, niżej rosły brzozy, limby i las świerkowy. Na dolnym piętrze szeroko rozpostarły się krzewy. W całości była to jednolita, dzika, ciasno spleciona i splątana przegroda pnt i najeżonych konarów. Tajga milczała ponuro i czujnie, jakby wyczekując na to, co przybysze poczną dalej. Beridze, Rogów i Kowszow patrzyli ze skały na ten obraz, nieprzyjazny nawet w pełnym blasku słońca.