niezarejestrowana strona brak hosta wymiana linkow niezarejestrowana strona no host Na drugi dzień

Na drugi dzień



Na drugi dzień, w jakiejś pomyślnej chwili burza od razu ucichła. Zabrano się do ustalania spowodowanych przez nią nieszczęść i szkód. Ziemię pokryła gruba warstwa śniegu. Drogi znikły. Domki na budowie zawiał śnieg. Tam gdzie były ogromne doły, wykopane pod zbiorniki nafty, wznosiły się teraz całe góry zasp śnieżnych. Jak zwykle po burzy, wszyscy pracownicy wyszli oczyszczać drogi, miejsca pracy, pomieszczenia, składy, narzędzia. Oby tylko ocalały sekcje rur na lodzie! Dotarto wreszcie do nich po przebiciu w śniegu głębokiego wykopu. Obawy były na szczęście płonne — rurociąg pozostał nieuszkodzony. W walce z huraganem zginął dziesiętnik Gonczaruk. szofer Kozyriew i spawacz Masłów; przepadli bez wieści cieśla Sjemion Piestow i robotnik Firsow; przypuszczano że zostali porwani przez wichurę. Stojącą nad urwiskiem dyżurkę zrzuciło w dół; cudem ocalały dyżurny Bieriezow nie przestając się dziwić opowiadał, jak huragan podniósł go razem z chatką ponad ziemię, jak nią obracał i miotał przez parę minut w powietrzu i zrzucił w dół.